Drzewo przewróciło się po burzy. Co robić i kto odpowiada za szkody?
Po nocnej wichurze w ogrodzie leży drzewo, a konar oparł się o płot sąsiada. Pierwsza myśl to złapać piłę i jak najszybciej posprzątać. Lepiej zacząć od kilku spokojnych kroków, bo od nich zależy bezpieczeństwo, odszkodowanie i to, czy gmina nie zapyta później o wycinkę.

Co zrobić najpierw?
- Odsuń ludzi i zwierzęta. Nie podchodź do drzewa, które leży na przewodach albo w ich pobliżu.
- Gdy jest zagrożenie, dzwoń pod 112 albo do straży pożarnej (998). Przy zerwanych liniach energetycznych dzwoń na pogotowie energetyczne pod 991.
- Zrób zdjęcia i krótki film: pień, korzenie, miejsce złamania, uszkodzony dach, auto czy płot.
- Zgłoś szkodę ubezpieczycielowi. Zależnie od sytuacji chodzi o polisę domu, autocasco albo OC właściciela terenu, z którego przewróciło się drzewo.
- Jeśli nic nie grozi ludziom ani budynkom, zgłoś złom lub wywrót w gminie przed usunięciem drzewa.
Czy trzeba zgłaszać usunięcie przewróconego drzewa?
Drzewo złamane (złom) albo wyrwane z korzeniami (wywrót) usuwa się bez zezwolenia i bez zwykłego zgłoszenia. Straż pożarna, zarządcy dróg i energetyka mogą je zabrać od razu. Właściciel prywatnej działki powinien jednak poczekać na oględziny urzędnika, który potwierdzi, że to rzeczywiście złom lub wywrót. Z wizyty powstaje protokół.
Gdy drzewo leży na dachu albo blokuje wyjazd i trzeba działać natychmiast, przepisy to uwzględniają. Przy stanie wyższej konieczności kary się nie nakłada, a przy złomach i wywrotach ewentualna kara jest o połowę niższa. Zdjęcia zrobione przed sprzątaniem są wtedy najlepszym dowodem.
Kto odpowiada za przewrócone drzewo?
Odpowiada właściciel albo posiadacz terenu, na którym drzewo rosło, ale co do zasady tylko wtedy, gdy zawinił. Wina oznacza najczęściej zaniedbanie: drzewo było wyraźnie chore, spróchniałe, pochylone, z suchymi konarami, a nikt nic z tym nie zrobił. Zdrowe drzewo powalone przez wyjątkowo silny wiatr to zwykle siła wyższa i nikt za nie nie odpowiada.
Gdy drzewo z pasa drogowego spadnie na auto, odpowiada zarządca drogi albo zieleni. Gdy szkodę wyrządzi firma podczas wycinki, odpowiada ona i jej ubezpieczyciel. Dlatego przy pracach blisko budynków pytaj wykonawcę o polisę OC.

Czy można uratować złamane drzewo?
Zależy od tego, co się złamało. Odłamaną boczną gałąź wystarczy odciąć równo przy obrączce u nasady, bez zostawiania postrzępionego kikuta. Drzewo zwykle dobrze to znosi. Złamany przewodnik albo rozdarte rozwidlenie to poważniejsza sprawa: drzewo może przeżyć, ale korona będzie słabsza i bardziej podatna na kolejne wiatrołomy. Przy dużych, starych drzewach często zakłada się wiązania koron, które ograniczają ryzyko rozłamania.
Drzewo, które się przechyliło i podniosło płytę korzeniową (ziemia po przeciwnej stronie popękała albo się uniosła), praktycznie nie da się bezpiecznie uratować. Takie drzewo trzeba usunąć, zanim przewróci się całkiem.
Co się stanie, jak piorun uderzy w drzewo?
Po uderzeniu pioruna na pniu często widać długi pas zdartej kory, biegnący prosto albo spiralnie od korony do ziemi, czasem głębokie pęknięcie albo rozszczepiony wierzchołek. Część drzew wygląda z zewnątrz prawie normalnie, a mimo to ma uszkodzone tkanki w środku i korzenie. Takie drzewo może zamierać jeszcze przez kilka miesięcy, a osłabione pęka przy kolejnej wichurze.
Drzewo po uderzeniu pioruna, które rośnie blisko domu, drogi albo placu zabaw, warto pokazać fachowcowi. Ocena stanu drzewa trwa krótko, a wycinka zaplanowana na spokojnie jest bezpieczniejsza i tańsza niż sprzątanie po upadku.
Po burzy zostało drzewo na płocie, konar nad dachem albo pochylony pień? Zadzwoń pod 505 646 757. Pracujemy od poniedziałku do soboty, a w wyjątkowych sytuacjach także w niedzielę. Zajmujemy się usuwaniem drzew w Łodzi razem z pocięciem i wywozem drewna.
