Jak rozpoznać chore drzewo i kiedy trzeba je wyciąć
Chore drzewo rzadko wygląda dramatycznie. Często latem ma jeszcze liście, a jedynym sygnałem jest kilka grzybów u podstawy pnia albo suchy konar na szczycie korony. Takie drobiazgi lepiej zauważyć wcześnie, bo próchnica w środku pnia postępuje latami, a drzewo łamie się nagle, zwykle przy pierwszej mocnej wichurze.

Po czym poznać, że drzewo umiera?
Najczęstsze objawy, które powinny zaniepokoić:
- owocniki grzybów na pniu albo przy szyi korzeniowej (huby, żagwica, lakownica, opieńka) – to znak, że grzyb rozkłada drewno w środku,
- ubytki, dziuple i próchnica, a także „pusty” odgłos przy opukiwaniu pnia,
- podłużne pęknięcia pnia i pęknięte rozwidlenia w kształcie litery V z wrośniętą korą,
- zamieranie korony od góry, duże suche konary, kora odchodząca płatami,
- nagłe przechylenie drzewa i unoszenie się ziemi po przeciwnej stronie pnia,
- uszkodzone korzenie, na przykład po wykopie pod kanalizację czy fundament.
Jeden objaw nie zawsze oznacza wyrok. Grzyb na martwym konarze to co innego niż grzyb u nasady pnia drzewa rosnącego nad domem. Ocena zależy od gatunku, wielkości drzewa i tego, co jest w zasięgu jego upadku.
Czym smarować ranę na drzewie?
Najważniejsze jest prawidłowe cięcie: gałąź usuwa się tuż przy obrączce u nasady, bez kikuta, gładką płaszczyzną. Drzewo samo zarasta takie miejsce. Na drzewach owocowych większe rany po cięciu (od kilku centymetrów średnicy) zabezpiecza się maścią albo pastą ogrodniczą, żeby ograniczyć wnikanie chorób. Przy drzewach ozdobnych arboryści coraz częściej rezygnują ze smarowania dużych ran, bo warstwa preparatu może zatrzymywać wilgoć pod spodem.
Nie zalewa się dziupli betonem ani pianką montażową. Takie „plomby” przyspieszają gnicie drewna wokół i utrudniają późniejszą ocenę drzewa.

Jak uratować usychające drzewo?
Najpierw trzeba znaleźć przyczynę. Częste powody to susza, ubita ziemia wokół pnia (na przykład po parkowaniu aut albo budowie), zasypanie szyi korzeniowej, uszkodzenie korzeni przy wykopie i choroby grzybowe. Pomaga podlewanie w czasie suszy, rozluźnienie ziemi i ściółkowanie wokół pnia (ale nie pod samą korę), usunięcie suchych gałęzi i odsłonięcie zasypanej nasady.
Gdy drzewo zamiera od lat, a w pniu jest rozległa próchnica, ratowanie bywa tylko odwlekaniem wycinki. Wtedy lepiej usunąć je w spokojnym terminie i posadzić nowe, niż czekać, aż złamie się nad dachem.
Kiedy można odmówić wycinki drzewa?
Przy zgłoszeniu osoby prywatnej gmina może wnieść sprzeciw tylko w kilku przypadkach. Drzewo rośnie na działce wpisanej do rejestru zabytków, na terenie przeznaczonym w planie miejscowym na zieleń, w parku narodowym, rezerwacie, parku krajobrazowym, obszarze chronionego krajobrazu albo Natura 2000, albo spełnia kryteria pomnika przyrody. Sprzeciw jest też obowiązkowy, gdy zgłoszenie było niekompletne albo wycinka wymaga zezwolenia.
Odmowa zezwolenia (przy firmach, wspólnotach czy działkach spółek) jest decyzją uznaniową i musi być uzasadniona. Od decyzji przysługuje odwołanie do samorządowego kolegium odwoławczego w ciągu 14 dni. Przy drzewie chorym i niebezpiecznym opinia fachowca i zdjęcia objawów bardzo pomagają w urzędzie.
Z drzewami obumarłymi jest jeszcze jedna zasada: jeśli gmina nałoży karę za usunięcie drzewa bez zgłoszenia, a drzewo było obumarłe lub nierokujące, kara jest niższa o połowę. To nie zachęta do cięcia bez formalności, ale pokazuje, że przepisy odróżniają drzewo zdrowe od martwego.
Masz drzewo z grzybami na pniu albo suchą koroną i nie wiesz, czy jest niebezpieczne? Zadzwoń pod 505 646 757. Obejrzymy je przy darmowej wycenie i powiemy, czy wystarczy przycięcie, czy trzeba je wyciąć.
